Elektrosmog

Żyjemy w czasach bardzo szybkiego rozwoju. Tworzone technologie niosą za sobą oprócz oczywistego dobrodziejstwa również sporo zagrożeń. Wiele z nich pomimo prowadzonych badań odkrywanych jest nie od razu, ale dopiero po pewnym czasie. Gdy spojrzymy  wstecz przekonamy się jak wiele jest takich historii. Kilkadziesiąt lat temu nikomu nie przyszło do głowy jak szalenie niebezpieczny może być azbes. Wykorzystywano go na szeroką skalę np. w budownictwie. Był wszędzie, w ścianach i w eternicie na co drugim dachu. Teraz ze względu na jego rakotwórczość robimy wszystko, aby się go pozbyć. DDT przez 20 lat wydawało się wprost idealnym środkiem ochrony roślin, aż nie stwierdzono jego prawdziwej toksyczności i zakazano stosowania w ponad 100 krajach świata. Mnóstwo było też "cudownych lekarstw" powszechnie przepisywanych przez lekarzy - teraz zakazanych, okazujących się po czasie  silnie trującymi substancjami z wieloma efektami ubocznymi, które nawet w kolejnych pokoleniach powodowały liczne choroby, zmiany w DNA, poronienia, uzależnienia itp. Gdy w 1964 roku naczelny lekarz Stanów Zjednoczonych Luther Terry ogłosił, że palenie tytoniu jest niezdrowe, powoduje bowiem raka, choroby serca i skraca życie nikt mu nie uwierzył. Koncerny tytoniowe w swych reklamach nadal wykorzystywały lekarzy promujących ich wyroby, zaprzeczając szkodliwości palenia.

Podobny problem mamy dzisiaj z wszechobecnym sztucznie wytworzonym promieniowaniem elektromagnetycznym (PEM). W oststnich czasach powstało nawet określenie ELEKTROSMOG (elektro - elektryczne, smog - zanieczyszczenie). Przez wielu uważany jest już za zarazę XXI wieku.

W maju 2011 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznała niejonizujące promieniowanie elektromagnetyczne za "potencjalnie niebezpieczne" mogące powodować nowotwory.

Copyright 2018 Olderon. Wszelkie prawa zastrzeżone.